DSC_2316
  No cóż… jeszcze nie urodziłam:-) Ale spoko- jeszcze trochę czasu mam! Chociaż wiem, że to już tuż tuż, bo każdego dnia czuję zew porodu. Skurcze przepowiadające dają się we znaki, już nie wspomnę, że od kilku dni chodzę z rozwarciem na 2 centymetry, a więc siedzę jak na szpilkach i czekam na wielką chwilę!
  Mówią, że drugi poród jest łatwiejszy. Staram się tym pocieszać, albo chociaż w ogóle nie myśleć, jak to będzie, ale jest to trudne. Chyba ten pierwszy raz pod względem świadomości, a raczej nieświadomości, jest lepszy. Ale nic… nie będę się nad sobą użalać! Jakby nie było, jaki by nie był ból, szczęście jakie po nim przyjdzie na świat, zrekompensuje wszystko!
  Dużo myślę o tym, jak pojawienie się na świecie Nikosia wpłynie na mojego starszego synka… Szczerze mówiąc trochę się obawiam, jak to będzie. Nie chciałabym, żeby poczuł się w jakiś sposób odtrącony. Sięgam rad od znajomych doświadczonych rodziców i przynajmniej część wskazówek zamierzam wprowadzić w życie. A może wy chcecie podzielić się ze mną swoim doświadczeniem i obserwacjami w komentarzach pod postem?
Będę bardzo wdzięczna:-)
  To może przejdźmy krótko do tematu posta. Dzisiejsza stylizacja jest baaardzo prosta, ale jakże praktyczna!!! Biała długa rozpinana koszulo-tunika świetnie nadaje się na okres ciążowy, jak i po, kiedy będziemy karmić. Jest do niej paseczek do przewiązania, który w czasie brzuszkowym można zawiązać pod biustem, dzięki czemu nie wyglądamy jak szafa trzydrzwiowa. A do tego zwykłe czarne leginsy, co gwarantuje extra wygodę, a w połączeniu z białą górą daje tak klasyczny zestaw, że możemy dobrać do niego niemal wszystko! Ja postawiłam na mój ulubiony ostatnio żółty, jak widać na załączonym obrazku.
  Aby moja kompozycja jeszcze lepiej ze sobą grała, dobrałam do niej super pasujące kolczyki.

  A teraz lista zakupów:
Koszulo-tunika- MOHITO
Leginsy- ALLEGRO dział „ciąża i macierzyństwo”
Kolczyki- MOHITO
Torba- RESERVED

  Bardzo bym chciała zdążyć zaprezentować wam jeszcze przynajmniej jedną z ciążowych stylizacji, ale nie wiem, jak to wyjdzie. Wszystko zależy od mojego stanu i częściowo od pogody, bo ostatnio coś bardzo nie dopisuje niestety. Ostatecznie zrobimy sesję już po porodzie. W sumie zanim brzuch mi zejdzie, trochę minie, także zdjęcia będą, jak ciążowe:-D
  A tymczasem- ŻYCZCIE MI POWODZENIA!
Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!