DSC_1809
Hej hej!
Tym razem nieco bardziej wyjściowo i słodko zarazem:-) W tej stylizacji maternity jest jedynie szara spódniczka- reszta nie, a jednak pasuje!!! 
Bluzeczkę kupiłam w second Handzie jeszcze przed ciążą, bo się w niej po prostu zakochałam. Jest przeurocza w folkowym klimacie, bardzo modnym w tym sezonie kolorze i oczywiście z moimi ostatnio ulubionymi koroneczkami (również na plecach). A jeszcze do tego odcinana pod biustem, więc prawie idealna jak na ciążę (mówię „prawie” bo jednak mogłaby być o chociaż 3cm dłuższa… ale i tak nie mogę się jej oprzeć). Ta bluzeczka jest zdecydowanie punktem głównym dzisiejszego programu!
Dopełnieniem cukierkowego look’u są równie cukierkowe korale, perełkowe bransoletki, a także torba typu shopper oraz czółenka na niewielkim obcasie (cóż… kilometrów w takich butach w błogosławionym stanie nie zrobimy, dlatego trzeba brać pod uwagę charakter spotkania/uroczystości na jaką się wybieramy). W sumie dużo tego różu, ale w moim odczuciu dzięki szarej spódniczce nie ma wrażenia przeładowania. Jest raczej subtelnie i słodko:-)

A teraz- gdzie możecie się wybrać na takie zakupy:
Bluzeczka- SECOND HAND
Spódniczka maternity- ALLEGRO dział „ciąża i macierzyństwo”- sprzedawca LUMIDE
Naszyjnik- RESERVED
Bransoletki- NETTO (nie wiem, czy warto liczyć na to, że jeszcze mogą być dostępne, ale sprawdzić można)
Torba typu shopper- H&M
Buty- RYŁKO
Wybieram ostatnio kiepskie pory na sesje, ale mam nadzieję, że nie wpływa to bardzo negatywnie na odbiór treści zdjęć (jeśli można to tak ująć). W każdym razie staram się jak mogę:-) 
Pomijam już fakt, że wpadłam na ten modowy pomysł w najbardziej brzuchowym momencie, więc też na prezentację stylizacji nie wpływa to niesamowicie dobrze, choć z drugiej strony przynajmniej nie bije przez nie ściema- takie są realia- mamy duże brzuchy w ciąży:-D Poza tym mam super frajdę! Też spróbujcie:-)
 

Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!