DSC_2448
Hej hej!
Ojjjj… dawno mnie tu nie było… oj dawno… Hmmm… no cóż, brak czasu to oczywisty problem świeżo upieczonej mamy  😀 Szczególnie jak ma się jeszcze jedno nieco starsze dziecko!- mam na rękach Nikosia, to Oliś chce opka, albo właśnie wtedy chce do toalety, lub piciu. Potem po bardzo czasochłonnym usypianiu Nikosia w końcu odkładam go do łóżka, to wtedy Oliś się przewróci akurat pod drzwiami sypialni, rozpłakuje się w niebogłosy i proces usypiania czas rozpocząć ponownie. Dodajmy do tego jeszcze problem niejadka u Olisia co zmusza do poświęcania mu sporo czasu przy każdym posiłku i to, że Nikoś chce ostatnio spać tylko ze mną, więc nawet kiedy uda mi się go odłożyć do łóżka to śpi tam może pół godziny, a potem dopomina się o przytulanie. Także jak widzicie, mam ostatnio urwanie głowy. Nawet teraz piszę z Nikosiem położonym na poduszce na kolanach.
Mimo wszystko powiem Wam, że ogólnie radzimy sobie naprawdę dobrze. Nawet mimo braku czasu specjalnie nie czuję zmęczenia. W zasadzie na tą chwilę najtrudniejsze do przejścia dla mnie są upały. Szczerze mówiąc unikam wychodzenia z dziećmi z domu w ciągu dnia. Czekam aż przejdzie najgorsza gorączka i wtedy wynurzamy się poza nasze mury- to jest tak około 16:00. Wtedy jest jeszcze słoneczko i super ciepło, a przynajmniej nie ma takiego ryzyka spalenia skóry i odwodnienia. To nie zwalnia nas oczywiście od konieczności uzupełniania płynów. A Wy jak? Pamiętacie o piciu  wody? No oby oby! Poważna sprawa.
Upalne lato najmilej spędza się nad wodą- nad morzem, nad jeziorem, czy na basenie w ogrodzie. Dla dzieci to istny raj. Nie ma to jak popluskać się w wodzie, popływać w kole ratunkowym, zbudować zamek z piasku itd.
A my z Olisiem postanowiliśmy spróbować mniej popularnej formy ochłody i wybraliśmy się na niedawno otwarty plac zabaw w pobliskiej małej miejscowości Ameryka (hehe- mogę się chwalić, że byłam w Ameryce:-) ) uwieńczony super fontanną przygotowaną specjalnie dla dzieci. No mój Oliś jest nią po prostu zachwycony! Nikoś też nie narzeka- dźwięk jaki wydaje woda uderzająca w płytki działa na niego usypiająco:-)
Także i dla mnie to wymarzony odpoczynek. Oliś zajęty fontanną, Nikoś śpi, a ja mogę relaksować się na ławce i napawać wolnością. O taaak! To naprawdę cenne chwile:-D 

Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!