DSC_2641
Czasu brak, czasu brak i to jak!:-) A szkoda, bo mam kilka zaległych fajnych tematów na posty. Bo widzicie, kiedy idzie jesień mam ochotę na zmiany. Wtedy ogarnia mnie nienasycona wena i kombinuję na każdym kroku- to jakiś mały remoncik, to jakieś nowe dodatki do mieszkania, to ciuchowe przeróbki i takie tam. Jak tylko mam okazję to wykorzystuję ją, żeby się w tych sprawach spełnić. 

Na Bloga czasu zwykle nie starcza, ale nie zapominam o pstrykaniu zdjęć, także spokojnie- zaległości nadrobię. Ale na razie pozostawię was w fazie oczekiwania:-) Zanim jednak ta faza nastanie chętnie pokażę pierwszą kolię sutasz wykonana moimi ręcyma:-P To ostatnie dzieło jeszcze przed porodem- wręcz dosłownie!- jeszcze dzień przed ją szyłam, a napędzały mnie do pracy skurcze przepowiadające:-D Tylko się zastanawiałam: zdążę, czy nie zdążę?:-D
I jak? Zdążyłam? Hmmm… w sumie nie dokończyłam, ale uznałam, że efekt jest naprawdę fajny. Kolia, tak jak miała- cieszy oko. Kolorowa i wesoła! Trafiła już do nowej właścicielki i mam nadzieję, że się dobrze nosi. Wesołe dzieło z wesołą historią:-D Jest warte, żeby je eksponować;-P Moim nieskromnym zdaniem oczywiście:-)
Pozdrowionka!
Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!