DSC_2935
Ach te porządeczki- nasze codzienne towarzyszki:
wysypane- w ruch miotełka,
umazane- już polerka, 
tu wylane, to ściereczka 
tam naczynia, to gąbeczka
jeszcze pranie
gotowanie,
cała sterta prasowania…
godne zwariowania.
A tak mi się zrymowało:-D Podziwiam kobiety (a znam takowe), które mają małe dzieci i ogarniają wszystkie obowiązki bez większego problemu. Mistrzynie zorganizowania. A jeszcze jak dodać do tego perfekcjonizm, gdzie bieliznę w szufladach składają w kosteczkę, zabawki ustawiają codziennie równiutko pod odpowiednim kątem na półeczkach, czy prasują ręczniki, to jak nic Pani Domu z powołania- zasługuje na Oskara.
Ja lubię porządek, ale stwarzam sobie do niego warunki. Perfekcjonistką zdecydowanie nie jestem, za to jestem praktyczna, więc wybieram metody proste, w miarę możliwości mało czasochłonne. I tak właśnie dzisiaj chciałabym Wam zaprezentować super praktyczny gadżet, który przyda się w łazience, jeśli macie małe dzieci.
Wiadomo, że maluchy kąpiel rozumieją inaczej niż dorośli. My kojarzymy ją z relaksem, odpoczynkiem, wyłączeniem się, może ze świeczkami czy aromaterapią- ogólnie z pełnym chilloutem. A dzieci oczywiście z zabawą pełną parą- nurkują, ubierają się w pianę, chlapią i oczywiście w kąpieli uczestniczą niezbędni towarzysze- zabawki. Taki widok, jak na zdjęciu powyżej to minimum po spuszczeniu wody. Oczywiście można po każdej kąpieli zabawki wycierać i zanosić do pokoju dzieci, lub, jak komuś to nie przeszkadza- po prostu zostawiać do następnej pianowej imprezy. Ja jednak lubię jak wanna jest czysta i uporządkowana w pełnym tego słowa znaczeniu i znalazłam na to sprytny i w sumie banalny sposób. A efekt jest taki:
Tadam! Od razu lepiej, prawda? Wanna czysta- co prawda motyw zabawkowy jest, ale zazwyczaj jak w domu są dzieci to taki mały akcent nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie- pokazuje, że dla maluchów w tym domu kąpiel jest fajną zabawą.
A jest to taki sprytny pojemnik w formie pelikana. Ma zaczepiony worek, w którym zmieścimy sporo wannowych niezbędników, a dzięki temu że jest z siatki, to zabawki sobie tam swobodnie schną, więc nie trzeba tracić czasu na wycieranie.
Fajnie to wygląda jak mój Oliś siedzi w zapienionej wannie i sam sobie otwiera klapę pelikana i wyciąga, co tam mu trzeba. Na koniec kąpieli zbiera zabawki i posprzątane.
Aby wanna czysta była,
by po nocach się nie śniła,
by cieszyła oko z rana-
powieś na niej pelikana:-P
Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!