13020140_10201506274495127_1893430274_n
Właśnie odkrywam przed Wami moją słodką tajemnicę… Nie wiecie, ale szykuję się na zmiany i to niemałe! Mój Blog wręcz domaga się makijażu i ubrania:-P Istnieje już niespełna półtora roku, a cały czas taki goły… niedopracowany… 
Zbierałam się i zbierałam- termin zabiegu oddalałam, bo to przecież spore przedsięwzięcie czasowe i umysłowe, aż mnie mąż „kopnął w tyłek”, więc się spięłam i wzięłam ostro do roboty! Ale nie sama! Chciałabym Wam coś niecoś o tym opowiedzieć:-)
Najpierw zadzwonił do mnie Pan Patryk- Opiekun Bloga… Powiedział, że dzwoni na polecenie męża i czy tego chcę, czy nie chcę, pomoże mi doprowadzić mojego Bloga do ładu i składu:-D To było właśnie to „kopnięcie w tyłek”, ale fantastycznie pozytywne! Z jednej strony byłam mega zaskoczona i podekscytowana, a z drugiej uświadomiłam sobie: „no tak… teraz trzeba się wziąć za chabety i to już już!”
To się wzięłam! A co! Pierwsze co, to siedziałam nad nową nazwą… Dlaczego? No cóż… jeśli śledzicie mojego Bloga od początku, to zapewne wiecie, że rzeczywistą koncepcję nazwy „Supermama z klasą” realizowałam tylko do pewnego momentu. Potem zaczęło się wkradać coraz więcej postów dotyczących moich różnych prac, pomysłów, inspiracji… W zasadzie weszły na pierwszy plan. Chcę aby nowa nazwa była bardziej uniwersalna w nowej koncepcji mojego Bloga- żeby nawiązywała zarówno do życia mamy, ukochanych dzieci, jak i do miłości do twórczości. Ja już wiem, jaka będzie- a Wy? Może chcecie spróbować zgadnąć?
Oczywiście podkreślę, że tematyka Bloga jak najbardziej zostaje! Po prostu zostanie on wystylizowany. Mam nadzieję, że będzie się Wam podobać… i mi też:-P W sumie efekt końcowy też przede mną:-D
Bardzo chciałam, żeby zdjęcia na nagłówek były naprawdę dopracowane, dlatego postanowiłam skorzystać z pomocy profesjonalistów, a co najważniejsze dla mnie- artystów i pasjonatów. Wraz z fotografem, wizażystką i stylistką fryzur odwaliliśmy kawał dobrej roboty! Mam naprawdę masę zdjęć, z których będę miała… hoho!!! Taki problem z wybraniem zdjęcia na nagłówek, a także hoho!!! Tyle zdjęć, które stopniowo będę Wam dozować w różnych postach, bo tematyka jest przeróżna, więc swobodnie będę mogła dopasowywać to tu to tam:-D Aż zobaczycie wszystkie:-P
Jak się domyślacie dzisiejsze zdjęcia są nieprzypadkowe! Prezentują pracę Pani Magdy (stylistki fryzur) i Pani Brygidy (wizażystki) na backstage’u. Oczywiście Pana Marcina (fotografa) też- tylko po drugiej stronie obiektywu;-P Widziałam inne efekty współpracy tej niezwykłej trójki i szczerze mówiąc nogi uginały mi się w kolanach, ale też sama przekonałam się, że to nie tylko profesjonaliści, ale przede wszystkim (tak jak już wspomniałam) artyści i pasjonaci.
O tyle dobrze było mi w tym składzie, że czułam, że wszyscy razem naprawdę przeżywamy, aby był szał dopracowany w każdym detalu- była burza pomysłów z każdej strony. Doceniam to, że każdy nie pilnował „tylko swojego” ale wybiegał dalej- Pani Brygida nie tylko zrobiła mi perfekcyjny makijaż, ale też krytycznym okiem potrafiła dostrzec nawet mały szczegół, który na zdjęciu trzeba było zmienić, a Pani Magda, nie tylko czujnie pilnowała stanu moich włosów, aby układały się w każdym momencie sesji tak jak trzeba, ale też podsuwała pomysły!
A Pan Marcin? No cóż… fotograf pierwsza klasa:-P Wprowadza bardzo luźną atmosferę, co dla mnie (jak nie patrzeć) nieprofesjonalnej modelki, było bardzo ważne, żebym mogła się otworzyć na tyle, aby zdjęcia były pełne emocji i spontaniczne, a nie jednolite i nudne. Oczywiście perfekcjonizmu nie żałuje- cały czas pilnuje: „ta noga ma być wyprostowana”, „ta dłoń otwarta”, „to ramię obniżone” i tak dalej i tak dalej:-D
Ale słuchałam się wszystkich porad i oczywiście dużo dodałam od siebie, bo tu przecież siebie prezentuję, no już taka zupełnie skromna nie będę:-P Solidnie się do sesji przygotowałam: stylizacje, rekwizyty, czy sama koncepcja zdjęć została wyciągnięta z mojej głowy, szafy i szuflady. Poza tym się naskakałam, nawyginałam, nawygłupiałam, także w pełni świadomie wyznaję, że efekt pracy jest zasługą naszej całej czwórki:-D
Pomijając fakt pracy nad Blogiem, taka sesja to fantastyczna przygoda! Wyrwanie od rzeczywistości, wejście w inny świat. Przez chwilę czułam się jak gwiazda i zapomniałam o całym świecie:-D Fajnie, że będzie z tego naprawdę nietuzinkowa pamiątka!
Bardzo dziękuję całej ekipie ODM studio- nigdy o Was nie zapomnę i mam nadzieję, że jeszcze powspółpracujemy;-P
Moi drodzy czytelnicy!!! Już niedługo wielkie zmiany! Dzisiaj tylko przedsmak, ale koniecznie chciałam Was przygotować na to, co czeka nas wszystkich i oczywiście liczę na uznanie dla efektów:-P Tylko troszkę cierpliwości:-P 
I jeszcze parę zdjęć:-)
Makijaż: Brygida Dremo
Fryzury: Magda Maruszewska
Foto: Marcin Zalech
Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!