DSC_4176

Ale wstyd… Tak dawno mnie nie było, że powinnam teraz zapaść się pod ziemię… Wiem, że blogowanie jest jednoznaczne z konsekwentną regularnością, ale jak widać na załączonym obrazku… ze mną różnie bywa. Mam nadzieję, że mi wybaczycie!!!:-D Postaram się poprawić;-P

A pewnie nie wszyscy wiedzą, że ten Blog to kontynuacja starego supermama-z-klasa.blogspot.com! Tak! Oto zapowiedziane zmiany. Teraz jest lovecreation i bardzo mi z tym dobrze. Myślę, że nazwa jest zdecydowanie bardziej uniwersalna jeśli chodzi o tematykę mojego Bloga i chciałabym aby tak zostało. Do tego przejrzysta, pasująca kolorysycznie i stylowo szata graficzna tworzą wzajemne uzupełnienie, co mam nadzieję będzie moim „znakiem firmowym” i będzie uprzyjemniało Wam odwiedzanie mojej strony, do czego zapraszam z całego serca! A jak Wam się podoba?

A wracając do mojej… opieszałości postowej;-P żeby wkupić się w wasze łaski mam dla Was dzisiaj pomysł na słodkie spodenki… tak na zakończenie lata:-)

DSC_4174

Prawdopodobnie w tym roku już ich nie ubiorę, ale chętnie Wam opowiem, jak to wyszło, że takie mam. Otóż! Jak się zapewne domyślacie powstały z odzysku! Przed transformacją wyglądały tak:

DSC_4151

Fajne były… Ale niestety nieco się zniszczyły, co widać na kolejnym zdjęciu:

DSC_4152

Tak kończą każde moje dżinsy, które często noszę… A tym razem uznałam, że nie wyrzucę a odratuję, ha! I znów postanowiłam wykorzystać moją ulubioną koroneczkę! …. tak, tak, wiem- jestem od niej uzależniona. Ale tak jak mówiłam, każde moje często noszone dżinsy kończą z dziurą, także po prostu na następne wymyślę coś innego:-) OBIECUJĘ! A tymczasem o moich spodenkach- najpierw ciach!

DSC_4155

Na dobrą sprawę zwykłe ucięcie też daje niezły efekt;-)

DSC_4158

No ale oczywiście na tym nie poprzestałam. Przecież nie byłabym sobą! Wzięłam więc koronkę, igłę z nitką i wzięłam się do roboty.

DSC_4154

Koroneczki kupiłam jak zwykle w pasmanterii. Wykorzystałam kilka rodzajów w jednym kolorze. A potem się troszkę pobawiłam- spodenki wydłużyłam koronką dwuwarstwowo, kieszonki przyozdobiłam „falbankowo” i zwyczajnie naszyłam cienką tasiemkę na szwie z tyłu. A jakby słodkości jeszcze było mało, do środkowej szlufki z tyłu przywiązałam wstążeczkę na kokardkę, a co:-P

I co? No słodko! Najpiękniejsze dla mnie jest to, że bardzo chciałam sobie tego rodzaju spodenki kupić, a tu ni z tego ni z owego dżinsy pękły, nie mogłam odżałować, żeby wyrzucić i całe szczęście pojawił się pomysł, bo efekt naprawdę zadowalający- przynajmniej dla mnie. A to chyba najważniejsze, bo to ja będę je nosić:-D Ale oczywiście czekam na Wasze opinie!

DSC_4176DSC_4177DSC_4178DSC_4179

Oczywiście zachęcam Was do inspirowania się- nie wszystko trzeba kupić, czasem można pokombinować, żeby potem z dumą nosić swoje dzieła:-D

Buziaki!

Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!
  • Hi Hidalf

    Jak na tym blogu jest mega sympatycznie! Życzę Ci tej regularności. :) Jejku, te spodnie teraz prezentują się znacznie lepiej! Świetne wykonanie. =) Arleta

    • lovecreationpl

      Dziękuję :-*

  • Katie Moon

    No no, wyglądają przepięknie! Ja to mam problem już z obcięciem spodni, dlatego zazwyczaj przetarte idą do wywalenia :/

    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com