dsc_4455

Może myślicie, że mój Blog umarł śmiercią naturalną… Natłok spraw oraz kłopoty z komputerem były powodem mojej nieobecności. Cóż… czasem tak bywa- siła wyższa. W każdym razie, jakby nie było, Blog zmartwychwstał i już jestem z powrotem! Mam nadzieję, że dalej będziecie tu wpadać i będzie się podobało.

A mój wielki powrót rozpoczynam na pozór banalnym tematem, ale jednak w niebanalnej odsłonie: KANAPKI!!!:-) Jakie wolicie? Z serem, szynką, może serkiem topionym? Tak po prostu plasterek na kromkę chleba i do buzi, czy na to kombinujecie to pomidorka, to ogórka lub sosy- majonez, może ketchup? Jakby nie patrzeć te opcje są bardzo… tradycyjne… jak dla mnie zrobiły się wręcz nudne… Bardziej ambitne jest zrobienie jakiejś pasty, na przykład jajecznej, albo twarogowej ze szczypiorkiem… ale to znowu coś co się powtarza. Jednym to starcza innym nie. Ja ostatnio pozwalam sobie na kanapkowe fantazje i chyba całkiem nieźle mi wychodzi, więc czas podzielić się z Wami moimi doznaniami!

dsc_4454

Nie wiem, czy już kiedyś próbowałyście cukinii na surowo. Ja uwielbiam! Jest pyszna i właśnie niedawno odkryłam, że rewelacyjnie komponuje się na kanapkach. W ogóle staram się pilnować, żeby jeść możliwie kolorowo, a przede wszystkim zielono, co z resztą widać na zdjęciach. Nie znaczy to, że jestem maniaczką zdrowego żywienia (jak najbardziej pozwalam sobie na różne żywieniowe rozpusty), ale jednak lubię mieć świadomość, że o siebie dbam, a co za tym idzie- lepsze samopoczucie. Zresztą chleb jest biały więc raczej nie wpisałby się specjalnie w łaski promotorów zdrowotności;-P

dsc_4455

Przedstawiam Kanapkę numer 1:

dsc_4459

Pewnie najbardziej kaloryczna, ale co tam… na pewno zdrowa!!!:-D Zamiast sałaty szpinak, na to jajeczko gotowane na twardo, łosoś wędzony i plasterek świeżego ogóreczka. Nie dodawałam soli, bo przecież łosoś jest wystarczająco słony! Ja nigdy nie obieram świeżego ogórka, bo przecież w skórce jest najwięcej witamin, a poza tym jest pyszna… A Wy?

Kanapka numer 2:

dsc_4458

To jest moja FAVOURITE!!! Kanapka z plasterkiem koziego sera, na to kilka plasterków miękkiego avocado, a na sam wierzch plasterki świeżej cukinii- oczywiście nieobranej. Wszystko opruszone szczyptą soli i voila! Pychota! Niebo w gębie!

Kanapka numer 3:

dsc_4456

Ta wersja powstała jakby przypadkiem. Zostało mi trochę jajka i resztka avocado, więc postanowiłam je wykorzystać, ale podrasowałam kanapkę jeszcze plasterkami cukinii i papryką. Koniecznie sól i znowu całkiem fajna, kolorowa, witaminowa… WARTOŚCIOWA kanapka:-)

Nie wiem, jak Wasze wrażenia wizualne, ale mnie widok takich kolorowych rarytasów naprawdę zachęca do jedzenia. A może jadłyście już coś podobnego, albo macie całkiem inne innowacyjne pomysły na niecodzienne kanapki? Piszcie koniecznie!

Ale mam jeszcze coś… Może znacie coś takiego jak chleb w jajku. Kromkę chleba macza się w rozbełtanym jajku i smaży na patelni. Całkiem smaczna sprawa. Ostatnio jednak robiłam coś takiego, ale pozwoliłam sobie znowu ponieść się fantazji, żeby jednak było nietuzinkowo… I BYŁO!

Oto moje kanapki na ciepło z jajkiem:

imag0172

(wybaczcie jakość zdjęcia… robione telefonem…)

Już Wam opowiadam, jak kanapki powstały:

Rozgrzałam oliwę na patelni i wrzuciłam na nią posiekaną szalotkę i 1 sprasowany ząbek czosnku. Kiedy szalotka się zeszkliła na patelnię położyłam kromki chleba i przysmażyłam, żeby się lekko zrumieniły. I teraz uwaga (wszystko nadal na patelni): obróciłam kromki chleba, zebrałam z patelni szalotkę i rozłożyłam na kromkach chleba. Następnie na każdej z nich rozbiłam ostrożnie jedno jajko tak, żeby żółtko zostało na wierzchu i nie spłynęło na patelnię. Posypałam szczyptą soli, i tymiankiem. Wszystko przykryłam pokrywką i poczekałam, aż białko się zetnie. I to wszystko! Zostawiłam żółtko płynne i powiem szczerze, że był to strzał w dziesiątkę.

Zjadłam z sałatą, choć same też są super. Polecam!

I jak? Głodne?;-)

Do zobaczenia!

Written by Karolina Szcześniak
Hej kochane! To ja Karolina. Na co dzień przede wszystkim mamuję i żonuję, co nie znaczy, że w moje życie wkradła się rutyna! Pragnę dzielić się z Wami nie tylko swoim mamuśkowym doświadczeniem i kreatywnymi pomysłami na formy spędzania czasu z dziećmi, ale też swoją miłością do twórczości. Czasem igła z nitką, czasem farby, papier ścierny, może filc, koraliki, stare ciuchy, innym razem aparat fotograficzny- to moje niezbędne narzędzia. Choć na pewno na nich nie poprzestanę! - bo ja Love Creation!
  • Patrząc na te zdjęcia to powiem tak… nie ma to jak kanapka z sałatą, szynką, pomidorem i ogórkiem 😀